Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Art journal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Art journal. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 października 2026

Zatrzymane drobiny | Duszek

Hej!
Mało mnie tu trochę na blogu w tym roku, ale powiem szczerze, że zdecydowanie wolę tworzyć, niż siedzieć w internecie (a poza tym ten rok jest dla mnie trochę trudny). Mam naprawdę ogrom pomysłów i niestety, mało czasu (jak chyba każdy). Głowa mi czasem paruje od wymyślania projektów. Nie ma też jednej techniki, w której tworzę. Raz złapię za szydełko, innym razem za papier albo za aparat. Dziś pokażę najnowsze zatrzymane drobiny między kartkami, czyli mój dziennik z papierków. Kilka lat temu dostałam od koleżanki notes w kształcie duszka (w zestawie był jeszcze brelok z tym motywem). Bardzo mi się spodobał, ale nie miałam na niego pomysłu. Nie chciałam go użyć do bazgrolenia czy wpisywania list zakupów. Notesik musiał więc swoje odleżeć, ale na wszystko przychodzi pora. Postanowiłam zrobić w nim dziennik z motywem jesieni i Halloween. Nie było to łatwe, bo jednak papier trzeba docinać do kształtu notesu (tak jak np. w przypadku journala w serduszku). Nie używałam tylko papieru - przyklejałam koronki i inne elementy. Notesik więc prędko spuchł, ale to akurat normalne. Fajnie mi się tworzyło ten dziennik, wykorzystałam trochę elementów związanych z jesienią (chociaż mam zdecydowanie większą kolekcję :D).
W sesji zdjęciowej użyłam też upiornej torebki - pokazywałam ją tutaj.

poniedziałek, 17 sierpnia 2026

Zatrzymane drobiny | Morski journal i mały świat

Hej!
Bardzo lubię morze, o czym już wspominałam na blogu. Od dłuższego czasu gromadziłam papierki, naklejki i inne drobiny związane z morzem, wodą, plażą, które chciałam wykorzystać w journalu. Kiedyś już pokazywałam morskie journale: morski journal 2019 oraz morski journal 2020. Chciałam zrobić kolejny, ale na początku stwierdziłam, że to bez sensu, bo nie wybierałam się nad morze (a tam chciałam zrobić zdjęcia journala). Potem jednak uznałam, że nic nie stoi na przeszkodzie, by journal zrobić i sfocić go chociażby przed domem.  Zaczęłam więc tworzyć, coś tam polepiłam, potem odłożyłam journal na kilka miesięcy. Okazało się, że jednak zobaczę morze - rzuciłam wszystko i zaczęłam tworzyć mój morski zeszycik, który skończyłam w kilka godzin.
Do stworzenia journala użyłam zeszytu z Action. Na gumkę naszyłam guziki i rozgwiazdę. A w środku standardowo - zatrzymane drobiny między kartkami :)
Nie miałam w planach robienia małego świata w puszce, ale jednak powstał. Przez przypadek znalazłam metalowe serduszko, które schowałam na później. Przydało się w odpowiednim momencie :) Nakleiłam na nie samoprzylepną folię, która trochę się przetarła w bagażu. Jest też oczywiście mewa, która też w torbie zaczęła wędrować :D A w środku - mały morski świat.