niedziela, 25 czerwca 2017

Torebka z podkładek DIY

Hej!
Ostatnio będąc w Pepco zakupiłam dwie maty stołowe. Oczywiście od początku nie miałam zamiaru kłaść ich na stół, bo takowego nie posiadam (na stolik kawowy lekko przyduże :D), ale już w sklepie wymyśliłam, że zrobię sobie torebkę. A co! Co prawda ja uwielbiam wielkie torbiszcza, bo mieszczę w nich całą galaktykę, ale małe również mi się przydają, zwłaszcza na meczach żużlowych ;)
Szarą podkładkę zgięłam w połowie i spięłam spinaczami (szpilkami ciężko spiąć matę) i zaczęłam dopasowywać ażurową - chciałam, by była klapką. Swoją drogą podobną ażurową podkładkę wykorzystałam w tym poście.
Ucięłam ażurową podkładkę do odpowiedniego kształtu...
...i z tyłu przykleiłam klejem Pattex. Można oczywiście ją przyszyć, ale ja bym nie umiała zrobić tego ładnie ;)
Zaczęłam wszywać też suwak...
...oraz guzik.
Następny etap to zszycie boków torebki oraz doszycie kółek na pasek.
 I gotowe :)
Jak Wam się podoba? :)

wtorek, 20 czerwca 2017

Malowane kubki DIY

Hej!
Daaaawno temu kupiłam w Tigerze farby do ceramiki. Oooo takie:
Długo leżały i czekały nie wiadomo na co. Tak to już u mnie jest - musiały nabrać mocy prawnej :D Nawet w międzyczasie zakupiłam w Pepco dwa zwykłe kubki, które też czekały nie wiadomo na co. Leżakowały i leżakowały, aż nadszedł ich czas.
W końcu się zebrałam w sobie i postanowiłam je pomalować. Talentu do malowania nie mam, do pisania też nie, ale co tam... Chciałam wypróbować te farby. Popaciałam kubki i przy okazji pół biurka, wsadziłam do piekarnika i podpiekłam dzieła wybitne. Zaczęłam od tego z różowym napisem, bo miał być dla mnie i bardzo dobrze zrobiłam, bo różowa farba była jakaś taka wodnista. W ogóle nałożyłam jej za dużo i ma pęcherzyki, ale jak na pierwszy raz będzie. Ten z niebieskim napisem dałam koleżance.
Farby są jak najbardziej spoko, ale dopiero za jakiś czas będę mogła powiedzieć, jak z trwałością i czy coś nie odpada. I bardzo szkoda, że nie ma chociażby czarnego koloru w zestawie :(
 Jak Wam się podobają? :)
Posted in 

piątek, 16 czerwca 2017

Wyhodowałam kaktusa

Hej!
W ostatnią niedzielę spontanicznie wybrałam się do Warszawy. A skoro Wawa - to i Tiger! Lubię ten sklep ze względu na dość ciekawe produkty. Udało mi się wyhaczyć kilka fajnych (potrzebnych i niepotrzebnych :D) rzeczy. Jedną z nich jest zestaw do wyhaftowania kaktusa. Kosztował 6 zł.
W zestawie jest niemal wszystko, co potrzeba do pracy. Jest materiał z nadrukiem, kulka do wypchania, mulina, igła oraz instrukcja. Brakuje tamborka.
Postanowiłam nie korzystać z nici z zestawu. Wyjątkiem był żółty, ale resztę kolorów wybrałam sobie z własnego zbioru. I tak wczoraj sobie cały dzień hodowałam tego kaktusa na tamborku. Muszę przyznać, że haft bardzo mnie relaksuje i jak mam okazję, to coś tam sobie wyszywam :)

 Lubicie haftować? :)

niedziela, 4 czerwca 2017

Pomarańczowa sól do kąpieli DIY

Hej!
Dzisiaj kolejny prosty i tani przepis. Znowu będzie to sól do kąpieli, ale w trochę innym wydaniu :)
Co będzie potrzebne?
1,5 szklanki gruboziarnistej soli
2 łyżki mleka w proszku
kilka kropel aromatu pomarańczowego

Do soli dodajemy kilka kropel aromatu pomarańczowego i mieszamy. Dosypujemy mleko w proszku, ponownie mieszamy i przesypujemy do słoiczka. Potem to już czeka nas relaks w wannie :)
Przepis do pobrania:

sobota, 3 czerwca 2017

Maska drożdżowa na porost włosów DIY

Hej!
Obiecałam, że na blogu będę się dzieliła sprawdzonymi przepisami na kosmetyki. I dzisiaj mam właśnie taką recepturę - jest to maska na porost włosów. Stosowałam ją już kilka lat temu i rezultaty były fantastyczne. Dzięki regularnemu stosowaniu miałam mnóstwo baby hair, włosy rosły jak szalone i nie wypadały. Teraz znowu do niej wróciłam.

Co będzie potrzebne?
2 łyżeczki drożdży
2 łyżeczki odżywki bez silikonów (niżej ściąga z silikonów)
2 łyżeczki oleju (np. łopianowy na porost włosów Green Pharmacy)
4 krople olejku eterycznego (opcjonalnie)
Wszystkie składniki mieszamy do uzyskania gładkiej masy. Wmasowujemy w skalp i zostawiamy pod czepkiem i ręcznikiem na 30-45 minut. Należy stosować maseczkę 3 razy w tygodniu.
Poniżej przepis do pobrania:
A tu lista z silikonami:
Bardzo polecam Wam tę maseczkę, na porost włosów jest niezastąpiona. Stosowałam też sklepową maskę drożdżową Agafii, ale była beznadziejna i napakowana różnymi rzeczami. Ta domowa maska jest tania (no, chyba że dodamy odżywkę za 300 zł :D) i skuteczna. Trochę niestety capi drożdżami, ale bywają gorsze zapachowo receptury.
Bardzo polecam Wam tę maskę i zachęcam do wypróbowania :)