sobota, 24 października 2015

Drewniane serca

Hej!
Dzisiaj kolejny szybki wpis. Budowa wkracza w decydującą fazę, a ja chwilowo jestem bez pracowni i szydełkiem nic nie porobię. Za to nasz fachman/przyjaciel domu wczoraj nawiózł mi drewna do ćwiczeń, więc bez problemu mogę działać w tymże materiale I tak zrobiłam serduszka, mój ulubiony motyw. Nie są idealnie równiutkie, ale czy serce jest idealne? Może i kiedyś wyjdzie mi równiusieńkie, jednak ja pozostaję przy takich. Mają swój urok :)



Serca wycinam nadal i wciąż mam wszystkie palce (sukces! :O). Chyba pozostawię je surowe, bo nie chcę ich zniszczyć. Mogę oczywiście je pomalować, ozdobić techniką decoupage lub coś na nich wypalić, ale chyba nie czuję takiej potrzeby. Poza tym jak ja się za to zabiorę... Lepiej wpierw poćwiczyć :D Dlatego zostawię te serca w stanie surowym, mega mi się podobają :)
A Wy co sądzicie o takich serduchach? :)
Miłego weekendu! :)