środa, 7 października 2015

Cudowne życie Zenka odcinek 1

Hej!
Zapraszam dzisiaj na mój nowy projekt, o którym już kilka razy wspominałam. Długo nad nim pracowałam, ale tak naprawdę to nie koniec prac, a dopiero początek! Będzie to opowieść ze zdjęciami o Zenku. Kim jest Zenek? Ano Zenek to kot, który towarzyszy mi od 2012 roku. Jakiś czas temu wpadł mi do głowy pomysł, by pokazać jego wspaniałe i fascynujące życie. W każdym odcinku zobaczycie, co ciekawego u niego słychać. Jest to spory projekt i nie mam pojęcia, jak często posty tego typu będą się pojawiać. Mam nadzieję, że ta seria przypadnie Wam do gustu :) Notka będzie długa, więc weźcie sobie coś do picia. Miłej lektury :)


Od paru dni Zenka męczyła ochota na zupę grzybową. Dlatego z samego rana wybrał się do lasu.
-Grzyby, przybywam! - mruknął sam do siebie i poszedł w las.

Jesienny poranek był o dziwo ciepły, dlatego Zenek zrezygnował z kurtki, czapki i szalika. Z radością szedł po mokrej trawie mocząc swój ogonek.

Kot nigdy nie rozstawał się ze swoim brązowym koszykiem na grzyby. Mógł w nim bez problemu pomieścić leśne skarby.

Zenek był przeszczęśliwy. Uwielbiał przyrodę i zachwycał się naturą:
-Ale piękne kwiatki! Trzeba się napatrzeć, bo idzie zima. A jesień potrafi być taka piękna!

Jednak koszyk wciąż pozostawał pusty.

Zmęczony chodzeniem kocur przystanął na chwilę. Był zrezygnowany, bo nie znalazł ani jednego grzyba. A przecież słyszał od sąsiada, że grzyby są i do ich lasu na grzybobranie przyjeżdżają koty z innych miejscowości.

Nagle na polanie Zenek dostrzegł coś, co go zaintrygowało. Postanowił obejrzeć to z bliska.

Podszedł bliżej i z radością wykrzyknął:
-Taaak, znalazłem grzyba! Nareszcie!

Grzyb miał biały trzonek i piękną czerwoną czapeczkę z białymi kropkami. Zenek był zachwycony!

Szczęśliwy Zenek od razu uciął grzybka i wpakował do koszyka. Teraz mógł wracać do domu.

Po powrocie do domu Zenek postawił koszyk ze swoją zdobyczą na środku stołu. 

-Ale piękny grzybek! I jaki duży! Zaraz ugotuję z niego pyszną zupę! - Zenek już zacierał łapki na myśl o pysznym i aromatycznym daniu.

Po chwili kot wrzucił grzyba do garnka i ustawił na kuchence. I wtedy coś mu się przypomniało...
-Jasny pazur, toć to przecie trujący muchomor! Ależ mnie zaćmiło w tym lesie! 

Muchomor z powrotem znalazł się na stole, a załamany Zenek przysiadł na fotelu.

Nie pozostało mu nic innego, jak tylko zrobić sobie pyszne kotaccino z wylewającą się pianką. Zenek był mistrzem w parzeniu kotaccino i często delektował się tym napojem.

W międzyczasie zamówił też pizzę. Miał wrażenie, że zaraz padnie z głodu.

W końcu nadszedł moment wyżerki. Zenek zamówił swoją ulubioną pizzę z pomidorami, finezyjnie posypaną serem. Było to idealne połączenie do kotaccino.

 -Ale mi bebol wywaliło, zaraz pęknę! - jęknął Zenek patrząc na ostatni kawałek pizzy.

I tu naszła Zenka mała refleksja.

-Ale bym się położył, by strawić ten wspaniały obiadek. - powiedział sam do siebie patrząc na drugi fotel. A nie był to mebel wygodny do rozłożenia swoich starych kości.
"Najwyższa pora kupić sobie łóżko, raz się żyje!", pomyślał Zenek i zaczął gorączkowo myśleć o łóżku idealnym.
C.D.N.
______________________________________
Mam nadzieję, że pierwszy odcinek Zenkowych przygód przypadł Wam do gustu :) Wszystkie elementy do tego odcinka wykonałam sama, łącznie z drewnianymi meblami i drewnianym domkiem, który niedługo przejdzie metamorfozę.
Dajcie mi znać, co myślicie o tej serii! :)


pozdrawiam :)

13 komentarzy:

  1. Bomba! Chyba powinnaś pomyśleć o napisaniu książki ;). A Zenek niech uważa, bo kocie niebo było blisko.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super! Fajny pomysł Zenek rządzi:) Powinien kandydować w wyborach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super pomysł, bardzo mi się podoba. A domek bardzo ładny i te mebelki, jestem pod wrażeniem, że zrobiłaś j sama.

    OdpowiedzUsuń
  4. Śmieszny pomysł :) wytrwałości w dodawaniu odcinków!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale super pomysł! Bardzo fajnie się czytało i już jestem ciekawa co będzie się działo dalej w Zenkowym życiu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna sprawa, i jestem pełna podziwu, że wszystko wykonałaś sama :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super pomysł! Czekamy na kontynuacje

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny ten Zenek i opowieść o nim :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Boskie! Twoje dzieci nie będą się z Tobą nudzić i na pewno zaszczepisz w nich tę kreatywność :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jestem tylko ciekawa, jak Zenek wyposaży swoje mieszkanie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajne, ciekawy pomysł, dobry opis i ładne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne przedstawienie postaci :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ci goście z innych miejscowości go ubiegli... Ale i tak dobrze, że sobie kot przypomniał, żeby pizzę zjeść zamiast muchomora :D

    OdpowiedzUsuń