poniedziałek, 8 lutego 2016

Anielskie skrzydła

Hej!
Pomysł na drewniane skrzydła chodził za mną od dawna. Już przed Bożym Narodzeniem miałam wydrukowany szablon, ale o nim zapomniałam. Znalazłam go niedawno, kiedy robiłam porządek w szablonach. Znalazłam ostatni duży kawałek drewna i przystąpiłam do cięcia. Jestem z nich szczególnie zadowolona, bo drewno bardzo fajnie popękało (szkoda, że tutaj tego nie widać):


Cień skrzydeł o poranku:

Początkowo chciałam je pomalować na biało albo wypalić jakiś cytat, ale zrezygnowałam z tego pomysłu właśnie dlatego, że tak fajnie popękały. To jednak ma swój urok :)
Jak Wam się podoba taka dekoracja? :)
Inspirującego tygodnia! :*

11 komentarzy:

  1. Bardzo mi się podobają :) I właśnie w takim "surowym" stanie są najładniejsze! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne :) Bajecznie wygląda ich cień o poranku :) Od razu dzień wydaje się lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. dobra decyzja o zostawieniu ich bez interwencji :) bardzo piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne, dokładne i precyzyjne dzieło :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię motyw skrzydeł, a Twoje bardzo mi się podobają. Do tego są z drewna, jestem pod wrażeniem. Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  6. są po prostu przegenialne! *.*

    OdpowiedzUsuń
  7. Genialne! Ostatnio zaczynają podobać mi się dekoracje z drewna. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tu aniołek, tam diabełek;) Czyżby to mówiło coś o Tobie;) ? Pomysł super!

    OdpowiedzUsuń
  9. Super! Bardzo mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniale się prezentuję. Uwielbiam surowe drewno:)

    OdpowiedzUsuń