piątek, 13 maja 2016

Żyrandol z koła od roweru DIY

Hej!
Ostatnio naszło mnie na pewien projekt, ale zabrakło mi deseczek. Wypuściłam się więc z garażu, by popełzać po podwórku i czegoś poszukać. Zmierzałam na sekcję rąbanki drewna, jednak zatrzymałam się na sekcji złomu, bo nagle coś przykuło moją uwagę. Zobaczyłam koła od roweru i wrzasnęłam nagle: to jest takie logiczne! Moje oczy zapłonęły wielką miłością, a deski mogły odetchnąć z ulgą.
Zrobienie wiszącego okrągłego żyrandola już dawno chodziło mi po głowie. Planowałam zrobić go z hula hop, ale to by nie pykło. Za to koło rowerowe idealnie się do tego nadawało. Zeszlifowałam je, nałożyłam podkład, a następnie pomalowałam na fiolet. W szprychy wplotłam dwa komplety lampek led, a na koniec doczepiłam jutę. Całość wisi sobie tuż przy schodach:
Póki co włączniki do lampek leżą sobie na kole. Miała być specjalna puszka, żeby je tam ukryć, ale coś nie wypaliło, dlatego jest tak:
A tak to świeci wieczorem w ciemności:
Mnie mój żyrandolek bardzo się podoba. Ja lubię dodatkowe źródła światła i uważam, że fajnie jest włączyć wieczorem jakieś lampki. A Wy co myślicie o takim pomyśle? :)