Hej!
Dzisiaj znowu szybka metamorfoza. Tym razem na warsztat wzięłam lampę z targu staroci, którą kupiłam w Lublinie za 20 zł.
Lampa strasznie mi się spodobała i od razu wiedziałam, że po prostu smyrnę ją srebrnym sprejem. Zostawiłam tylko przycisk, niech sobie będzie taki brzydki :)
Efekt przed i po:
Lampa bardzo mi się podoba, ale póki co nie znalazłam na nią miejsca. Mam nadzieję, że szybko się to zmieni i będę mogła ją wyeksponować :)
Jak Wam się podoba? :)
piątek, 2 września 2016
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)