Niedawno kupiłam w lumpeksie organizer z szufladką. Lubię tego typu rzeczy, kiedyś bardzo podobne można było nabyć w Pepco. Najbardziej chyba podobały mi się listowniki i różnego rodzaju mini komódki z szufladkami.
A to mój organizer - zdjęcia tuż po zakupie, przed czyszczeniem i szlifowaniem.
Od razu wiedziałam, że organizer przemaluję. Najpierw go przeszlifowałam. A następnie chwyciłam za farbę o nazwie Home Deco Vintage Paint w kolorze Cottage Green. Kupiłam ją kiedyś w outlecie za 2 zł. Mam jeszcze taką jedną, różową - English Rose. I o ile bardzo lubię różowy, to tym razem kusiła mnie zieleń.
Nałożyłam mnóstwo warstw - te farby Vintage są słabo kryjące. Kiedyś taką właśnie farbą malowałam kawałek ściany i serio, nakładałam warstwy i nakładałam (ale za to efekt jest świetny - było warto :D).
Fajnie, że w dzisiejszych czasach można coś łatwo wyremontować, odnowić, postarzyć czy po prostu zrobić po swojemu. Do tego nie trzeba wydawać na to fortuny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz